
Ruiny zamku Ostrorogów z XVI wieku są położone na wyspie, na Bugu, połączonej z lądem z jednej strony groblą, a z drugiej drewnianym mostem.
Ich przynależność państwowa nie jest jednak ostatecznie przesądzona.
W 1945 r., dzięki staraniom polskich patriotów z Hrubieszowa, granicę pomiędzy Związkiem Radzieckim a Polską poprowadzono tak, że po naszej stronie została kępa z ruinami zamku.
Rozmowy z towarzyszami sowieckimi były niełatwe, niebezpieczne i sporo kosztowały. To, że dzisiaj możemy zwiedzić to ciekawe miejsce bez paszportu, okupione zostało wówczas harmonią, oficerskimi butami i spirytusem.
Trzeba jednak pamiętać, że gdy Bug przesunie swoje koryto na zachód od z trudem odzyskanej wyspy, ruiny przeniosą się mocą międzynarodowych umów na Ukrainę. Ciekawe, czy kryłowianie są gotowi do kolejnych negocjacji?

I kwiaty pod domem Babci.

Źródło: "Polska niezwykła"
No wlasnie, ciekawe jak to bedzie... :-) tez chetnie bym tak sobie pojezdzila po Polsce...! M
OdpowiedzUsuńA to ciekawa historia, nie znałam :-). Malwy cudowne,ten kolor lubię najbardziej, właśnie wsiałam nasionka, ciekawe czy przetrwają zimę i uda mi się je wyhodować w przyszłym roku.
OdpowiedzUsuńTo Mamsan, dobry plan, trochę grosza - i w drogę! Tyle miejsc do zobaczenia!
OdpowiedzUsuńU mojej teściówki jest mnóstwo malw, w trzech odcieniach, amarantowe, pudroworóżowe, pudrowożółte.
Zamki, ruiny wszelakie - uwielbiam. A malwy w Twoim obiektywie - no cóż - boskie :)
OdpowiedzUsuńabsolutnie cudowne te malwy :))) po prostu kwintesencja lata z tym zbożowym rozmyciem z tyłu, no cudne po prostu :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Dzięki dziewczyny!
OdpowiedzUsuń