niedziela, 3 lipca 2011



Plany duże, realizacji brak.
Leje i leje.
Wczoraj zdesperowane jeździłyśmy na rowerze w deszczu. Ale małym. Da radę. Pół godzinki.
W tym tygodniu wybieramy się na wschód Polski. Rowery też jadą.



3 komentarze:

  1. I mi ta pogoda pokrzyżowała plany... a miało być tak pięknie! :)
    Miłego dnia! Świetne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. My wczoraj z tej desperacji w kaloszach budowaliśmy wyspy w kałuży i mosty z patyków.
    Udanego wyjazdu! Rowery obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zdjecia... i szkoda, ze tak pada... ja osobiscie troche deszczu bym chciala bo nie mialabym tyle tego podlewania... :-)

    Slonca zycze i ciepelka... M

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga