wtorek, 16 sierpnia 2011

Stare zabawki

I jeszcze kilka starych zabawek upolowanych na starociach.
To uzależnia.







Moja siostra przysłała nam również ze Szwecji koniki. Również upolowane.
Jestem przekonana o wyjątkowości starych, używanych zabawek. Ciekawe jakie dzieci się nimi bawiły.

12 komentarzy:

  1. Aga, kurczę, skąd wy macie takie piękne starocie?? U nas takich nie ma! Kolejny raz jestem zazdrosna! Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pierwszy rzut oka to u nas też nie ma ;)) Ale jak się dobrze poszuka... Ja to nic, moja bratowa... ta dopiero ma fajne!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale gdzie szukać? Wiem jedynie gdzie są stare meble (na które mnie nie stać chlip chlip) ... w sumie dawno tam nie byłam, może to tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, przez te kilka lat pewnie wiele się zestarzało! :)
    U nas co miesiąc są targi, pełno śmieci ale i fajne rzeczy.
    Poszukaj na allegro, w kategoriach Stare zabawki oraz zabawki PRL.
    Linki:

    http://allegro.pl/pamiatki-prl-u-zabawki-47951

    Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. :) przejrzę w wolnej chwili, i przejdę się tam gdzie myślę, że coś może być:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam stare drewniane zabawki :) Ta kura na zdjęciu - cudo! A szwedzkie koniki są naszą ulubioną zabawką u dziadków, przeżyły już niejeden wypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kura! Jedna z moich ulubionych!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten dziadek z kramem wymiata ;-), superaśny! Wierzę, że to uzależnia! Życzę obfitego powiększania kolekcji i po cichu zazdroszczę, mi prócz ręcznie malowanej kołyski niczego nie udało się jeszcze upolować.
    Ps. kiedyś pisałaś o bujanym fotelu dla lalek, jakoś tak mi utkwiło to w pamięci, mam nadzieję, że pokarzesz go w którejś z odsłon swojej kolekcji. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne! Żałuję,że nic nie zachowało się z mojego dzieciństwa. Kiedyś pobuszuję w poszukiwaniu starych drewnianych koników.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniki...CUUUDO! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świnka rządzi.
    Chyba się właśnie zaraziłam:)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga