I jeszcze kilka starych zabawek upolowanych na starociach.
To uzależnia.
Moja siostra przysłała nam również ze Szwecji koniki. Również upolowane.
Jestem przekonana o wyjątkowości starych, używanych zabawek. Ciekawe jakie dzieci się nimi bawiły.
No tak, przez te kilka lat pewnie wiele się zestarzało! :) U nas co miesiąc są targi, pełno śmieci ale i fajne rzeczy. Poszukaj na allegro, w kategoriach Stare zabawki oraz zabawki PRL. Linki:
Uwielbiam stare drewniane zabawki :) Ta kura na zdjęciu - cudo! A szwedzkie koniki są naszą ulubioną zabawką u dziadków, przeżyły już niejeden wypadek :)
Ten dziadek z kramem wymiata ;-), superaśny! Wierzę, że to uzależnia! Życzę obfitego powiększania kolekcji i po cichu zazdroszczę, mi prócz ręcznie malowanej kołyski niczego nie udało się jeszcze upolować. Ps. kiedyś pisałaś o bujanym fotelu dla lalek, jakoś tak mi utkwiło to w pamięci, mam nadzieję, że pokarzesz go w którejś z odsłon swojej kolekcji. Pozdrawiamy
Aga, kurczę, skąd wy macie takie piękne starocie?? U nas takich nie ma! Kolejny raz jestem zazdrosna! Piękne są!
OdpowiedzUsuńNa pierwszy rzut oka to u nas też nie ma ;)) Ale jak się dobrze poszuka... Ja to nic, moja bratowa... ta dopiero ma fajne!
OdpowiedzUsuńAga
Ale gdzie szukać? Wiem jedynie gdzie są stare meble (na które mnie nie stać chlip chlip) ... w sumie dawno tam nie byłam, może to tam ;)
OdpowiedzUsuńNo tak, przez te kilka lat pewnie wiele się zestarzało! :)
OdpowiedzUsuńU nas co miesiąc są targi, pełno śmieci ale i fajne rzeczy.
Poszukaj na allegro, w kategoriach Stare zabawki oraz zabawki PRL.
Linki:
http://allegro.pl/pamiatki-prl-u-zabawki-47951
Aga
:) przejrzę w wolnej chwili, i przejdę się tam gdzie myślę, że coś może być:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam stare drewniane zabawki :) Ta kura na zdjęciu - cudo! A szwedzkie koniki są naszą ulubioną zabawką u dziadków, przeżyły już niejeden wypadek :)
OdpowiedzUsuńKura! Jedna z moich ulubionych!
OdpowiedzUsuńAga
Ten dziadek z kramem wymiata ;-), superaśny! Wierzę, że to uzależnia! Życzę obfitego powiększania kolekcji i po cichu zazdroszczę, mi prócz ręcznie malowanej kołyski niczego nie udało się jeszcze upolować.
OdpowiedzUsuńPs. kiedyś pisałaś o bujanym fotelu dla lalek, jakoś tak mi utkwiło to w pamięci, mam nadzieję, że pokarzesz go w którejś z odsłon swojej kolekcji. Pozdrawiamy
Piękne! Żałuję,że nic nie zachowało się z mojego dzieciństwa. Kiedyś pobuszuję w poszukiwaniu starych drewnianych koników.
OdpowiedzUsuńREWELACYJNE:D
OdpowiedzUsuńKoniki...CUUUDO! :)
OdpowiedzUsuńŚwinka rządzi.
OdpowiedzUsuńChyba się właśnie zaraziłam:)