Kurcze, tak sobie poleżeć z miesiąc brzuchem do góry. Nie robić nic. Fajnie by było.
A może i nie fajnie. Przeleżeć życie brzuchem do góry. No, nie wiem.
Fajnie i nie fajnie:) Ja leżę właśnie i nawet by mi się podobało, gdyby nie okoliczności (grypowe jakieś). No, ale miesiąc to przesada, z resztą...marzenia ściętej głowy, przy dzieciach to niemożliwe tak leżeć i gapić się w sufit:)
Raczej niefajnie tak na miesiąc, fajne byłoby wtedy chyba to,że zastęskniłoby się z codziennymi obowiązkami:-), i może po to właśnie leżenie brzuchem do góry przydałoby się jednak;-)
Po tygodniu leżenie do góry brzuchem chyba by się znudziło i znużyło :-) Ale jedne dzień - czemu nie ? :-) Pozdrawiam i udanego weekendu :-)
OdpowiedzUsuńNo może tak jeden dzień ;-)
OdpowiedzUsuńFajnie i nie fajnie:) Ja leżę właśnie i nawet by mi się podobało, gdyby nie okoliczności (grypowe jakieś). No, ale miesiąc to przesada, z resztą...marzenia ściętej głowy, przy dzieciach to niemożliwe tak leżeć i gapić się w sufit:)
OdpowiedzUsuńRaczej niefajnie tak na miesiąc, fajne byłoby wtedy chyba to,że zastęskniłoby się z codziennymi obowiązkami:-), i może po to właśnie leżenie brzuchem do góry przydałoby się jednak;-)
OdpowiedzUsuńCałe życie to nie, ale parę dni? No chociaż godzin :-)
OdpowiedzUsuńpieknię tu u Ciebie! zdjęcia niesamowite, córcia cudna!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam z Tominowa
Mogłoby być fajnie tak poleżeć, aż do znudzenia. Nie wiem czy bym dała radę miesiąc. Ale sama perspektywa,że jest taka możliwość to już wiele.
OdpowiedzUsuńLeżałem...po operacji. Średnio było :)
OdpowiedzUsuńŁadne te rozmycia, nawet bardzo.