niedziela, 9 października 2011

Mój mały wywrotowiec opowiadaną przeze mnie bajkę na dobranoc zakończył:
"I żyli długo i nieszczęśliwie"



Dziecko zapytało mnie, do czego służy język.
Do mówienia i jedzenia, powiedziałam.
I do lizania lodów, dodała.







I jaka to szkoda, że taki fajny weekend się kończy.

4 komentarze:

  1. Niedługo następny weekend, już za kilka dni! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a to ci rzeczywiscie wywrotowiec :) bardzo podoba mi sie zdjecie z butelkami w oknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rok temu robiłem z synem dżem z dyni. Mniam.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga