Zawsze czas i ochota na grę w kulki. I amatorski kulodrom. Z krzeseł, linijek, blatów, tekturek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2013
(153)
- ► października (7)
-
►
2012
(88)
- ► października (12)
-
▼
2011
(188)
-
▼
listopada
(15)
- Trafiło mi się dziecko, które uwielbia spać. O...
- Kiedy dziecko zaczyna chorować, matka świra ze str...
- Zawsze czas i ochota na grę w kulki. I amators...
- Mam urlop. Liczyłam na wspólny dzień. Przegrałam...
- Kupiłam wczoraj dwie książki ze świątecznymi pot...
- Od pół roku wmawiałam sobie, że po 18 listopada bę...
- Znacie to uczucie, wracacie po 12 godzinach pr...
- A w moim mieście padał dziś śnieg.
- Inwentaryzacja
- Bez tytułu
- Zemborzyce
- Co tak zaciekawiło dziecko? Najprawdziwszy dzięc...
- Tato, a po co są plecy...? Odp: Eeeee..... Mam...
- Muszę się pochwalić. Muszę, bo pęknę. Po 2 mies...
- Poszurać nogami w liściach po kolana to fajna spra...
- ► października (21)
-
▼
listopada
(15)
Hihi a ja myślałam, że to krople wody ;-)
OdpowiedzUsuńCudne zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńAga, ale mi przywróciłaś wspomnienia, ostatnio grałam w kulki jako dziecko z całą podwórkową bandą :-). Robiliśmy dziury w ziemi, przeszkody z kamyków, patyków itp. i tam lądowały, każda miała nawet swoją wartość, bo były różnej wielkości i koloru. Można gdzieś takie jeszcze dostać? Piękne zdjęcia. Pozdrawiamy.
OdpowiedzUsuńWyglądają jak kropelki rosy! :)
OdpowiedzUsuńpięknie je uchwyciłaś;)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne, bajeczne...
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńKulki... Nie pamiętam, kiedy w to ostatnio grałam! Pozdrawiamy :)
pieknie!
OdpowiedzUsuńJulka w Krakowie zbierala kulki, kiedy Hania osiagnela zolnosc samodzielnego poruszania , kulki sie schowaly i zapomnialy...
Ale magiczne! :)
OdpowiedzUsuńAleż piękne zdjęcia zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuńNiestety u nas kulki dostały schowane do pudełka i postawione na najwyższej półce po tym, jak jedna z nich została połknięta z charakterystycznym "gulp".
Kule na zdjeciach sa piekne... M
OdpowiedzUsuń