
O czym marzę?
O zdrowiu, wygranej w Lotka, bezwysiłkowej diecie-cud, nowym Nikonie, zakończeniu okresu grypowego, ciepłych wakacjach, spokoju ducha i pięciu dniach urlopu.
Link do sklepu z cudnymi drobiazgami. Jestem zachwycona.
http://www.etsy.com/shop/WoodlandBelle
Też o tym wszystkim marzę :-) Chyba wczoraj czytałam, że w Lotka teraz wygrały bodajże 3 osoby, do podziału 7 milionów :-) Trzeba tylko kupić los :-o
OdpowiedzUsuńA ja marzę o 5 dniach urlopu od dzieci ;-) Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-)
Na szczęście marzenia się spełniają! :)
OdpowiedzUsuńMoże nie wszystkie i nie od razu,
ale do jasnej-ciasnej 'ta zima kiedyś musi minąć!'
i będzie w końcu tak, jak sobie wymarzymy.
Pozdrawiam:)
Dag, masz rację. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...;)
OdpowiedzUsuńNika, oby, oby, daj nam wszystkim Boże...
:)))
Trudne wyzwanie przede mną i trochę panikuję.
Fajnie by było gdyby się spełniło :)
OdpowiedzUsuńByle nie wszystko naraz, bo nie było by o czym marzyć :)
I bez paniki! Powodzenia! :)
A mnie się podoba nie tyle biżuteria z tego sklepu, ile białe sukienki modelek i kadry pod słońce :)
OdpowiedzUsuńA mrówka już tegoroczna? To by wskazywało, że wiosna idzie :)
Niestety, zeszłoroczna. Pewnie już jej nie ma na tym świecie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze mrowka nie z tego roku... :-) marzenia mamy podobne a do sklepiku zaraz zagladne... M
OdpowiedzUsuń:)) tak, to raczej uniwersalne marzenia. A jak się spełnią, to wymyślimy sobie nowe!
OdpowiedzUsuń