niedziela, 30 października 2011

Kiedyś matka naczytała się co oznaczają rysunki przedszkolaka.
Wczoraj, o zgrozo, dostała prezent - kartkę szczelnie zamalowaną czarną plakatówką.
Czarna?!? Czarna!! Dlaczego czarna?!

Zaburzenie procesów emocjonalnych, nastroje depresyjne, przemoc, wojna, agresja, dziecko krzywdzone, wyschnięte pozostałe farby?
Matka pędzi i pyta, dlaczego czarny?

"Bo chciałam Ci zrobić przyjemność. Przecież to Twój ulubiony kolor..."

8 komentarzy:

  1. A tam!!!
    Starsza swojego czasu nie uznawała koloru innego niż czarny.
    Nie mordowała, nie było wojny, żadnych zakłóceń.
    Teraz mam nadmiar kolorów i tęsknie za czernią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarny to też kolor, mnie na przykład wyszczupla :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A myślisz, że dlaczego to mój ulubiony kolor... :))

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas czarny coraz częściej wkrada się nawet do garderoby, bo jak to mawia starsza M. czarny jest modny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na czarno i ewentualnie szaro ubierałam dziecko od urodzenia, powodując palpitacje serca babć ;)) Bo gdzież to...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha i na nic madre psychologiczne wywody o znaczeniu rysunków ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie to proste, prawda? A my, dorośli, we wszystkim doszukujemy się drugiego i trzeciego ukrytego dna. Tym samym Dziecko zbłaźniło uczonych psychologów :-) Brawo!!! :-)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga