poniedziałek, 24 stycznia 2011

Przesada

Kilka dni temu usłyszałam od dziecka:
Przesadzasz!

Innym razem:
Nie zachowuj się jak dziecko.

A ostatnio:
Jestes psotna jak tatus.

No sama nie wiem, co o tym mysleć.
Pewnie za każdym razem miała rację.
I musimy bardzo uważać, co mówimy.





I cytując newsa za Teleekspresem, brytyjscy naukowcy, matematycy, za pomocą jakiegos specjalnego wzoru obliczyli, że dzis mamy najgorszy dzień w roku.
Pewnie dla kogos, gdzies był. Dla nas był dobry.

9 komentarzy:

  1. :-))), "psotny jak tatuś" - to też tekst moich dziewczyn:-), nasz wczorajszy dzień, też był bardzo udany, obalamy tezę naukowców;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. uff to dobrze ze juz minał, "psotna jak tatuś" - podoba mi sie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze zdjęcie jest przesłodkie. A psotni tatusiowie są o niebo lepsi od nudziarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię psotnych tatusiów...;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że nie dostali na to jakiegoś giga granta... Wkurzyli mnie:)

    Ale przecież nic takiego nie powiedzieliście... co tam uważać...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A tego nie wiem ;)

    Jak te zrozumiała, zapamiętała i wykorzystała w odpowiednim momencie, to i te znacznie gorsze też ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jestes psotna jak tatus." uśmiałam się! pocieszna ta twoja córcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja znajoma chciała się kiedyś popisać przed teściową mądrością małej córeczki. Zapytała, dziecko, co jest potrzebne, by samochód jechał, na co mała odpowiedziała: benzina, kiejowca i czemuniejedzieszkjetynie!

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas gorzej. Oglądając scenę z filmu Biała Masajka w której kobieta krzyczała na męża zapytała
    Dlaczego Pani się wkulwiła?

    A potem razem płakałyśmy pod koniec filmu. Chlipałyśmy wzruszone tak z 10 minut, po czym zapytała
    Mamo, dlaczego my płaczemy?

    OdpowiedzUsuń