Kiedy dziecko bało się odkurzacza, podczas odkurzania rodzinnie krzyczeliśmy na niego (znaczy się na odkurzacz, nie na dziecko;)), aby go przekrzyczeć, pośmiać się i zwalczyć dziecięce strachy.
Kiedy boi się ciemności i wielkich czarnych potworów, wyśmiewamy potwory opowiadając o ich przykrych przygodach typu ślizganie na skórce od banana, spadająca cegla, upadek na pupę prosto w błoto. Bardzo poważnie odpowiada nam: Żarty o potworach są głupie.
Hm, no są.
I nie zaczynajcie zabawy w zgadywanki, np co to jest ma długą szyję i zjada liście. Potem nie przestaniecie się w nią bawić. W domu, w aucie, na nocniku lub o 3 nad ranem. Szczególnie o 3 nad ranem. Najchętniej.
;)
No przecież, że potwory to strasznie poważna sprawa:-)))))!!!!
OdpowiedzUsuńRobisz przepiękne zdjęcia.
:-), oj prawda, prawda, zabawa w zgadywanki, to nasza ulubiona zabawa, kiedy stoimy długo w korkach. Ostatnio doszła zabawa w rymowanie i ku mojemu zdziwieniu całkiem dobrze radzi sobie młodsza M.
OdpowiedzUsuń:)) Fajnie tak podyskutować o 3 nad ranem:D
OdpowiedzUsuńTakie nasze nocne pogawędki;)
OdpowiedzUsuń